Żegnaj .NET World…

Po wielomiesięcznej przerwie postanowiłem odświeżyć „przyjaźń” z moim blogiem. Ten oto wpis jest prawdopodobnie końcem pewnego etapu w moim programistycznym życiu.

Pierwsza zmiana jest taka, że znalazłem, a właściwie to ona mnie znalazła, pracę. Kilka miesięcy temu stanąłem przed realnym wyborem swojej ścieżki zawodowej – pozostanie przy technologii .NET czy rozpoczęcie nauki czegoś dość odmiennego?? Podobno jeżeli ktoś potrafi programować to bez problemu nauczy się dowolnego języka (w granicach rozsądku ;)) czy też z łatwością zgłębi tajniki nowej technologii.

Mogę na dzień dzisiejszy śmiało powiedzieć, że jest to w sporej części prawda, bo oto przez ostatnie miesiące z ogromną przyjemnością zajmuję się implementacją aplikacji internetowych przy użyciu technologii dostarczanej przez firmę Adobe – Flex.

Druga zmiana wynikająca z pierwszej to moja decyzja o pozostaniu przy tym czym się aktualnie zajmuję. Platforma .NET oraz wszystko czego się nauczyłem obcując z technologiami Microsoft-u pozostanie już raczej tylko moim „hobby”. Jak dotąd nie żałuję rzucenia się na głęboką wodę i oby nic mojego dobrego samopoczucia wynikającego z obecnej pracy nie zmieniło. Trzecia zmiana jest konsekwencją pożegnania i dotyczy nie tylko nowej tematyki zamieszczanej tutaj treści, ale także samego tytułu który tak radośnie witał wszystkich odwiedzających moje skromne blogowe progi. ;) Myślę jednak, że jeszcze zdarzy mi się jak już wyżej napisałem „hobbystycznie” wspomnieć o swoich .NET-owych korzeniach.

Na koniec chciałbym podziękować społeczności skupiającej się wokół portalu codeguru.pl, mojemu nauczycielowi „Języków programowania”, dzięki któremu robię to co robię…

Dziękuję również koledze bojkar-owi, dzięki któremu się nie poddałem oraz koledze redliquid-owi, który swoim przykładem zachęca mnie każdego dnia w pracy do ciągłego pogłębiania wiedzy. :)

Żegnaj .NET World! Witaj nowe, nieznane… :)

    • adanos112
    • 23 stycznia 2010

    a swojemu koledze, największemu sk**lowi na uczelni, za te wspólne godziny spędzone nad projektami nie podziękujesz ;(?? Moja awersja do samodzielnego rozwiązywania problemów i wrodzone adhd też napędzały twoją edukacje :D

  1. To szczera Prawda Adamie. :) Tobie to ja do końca mojego szczęśliwego żywota będę dziękował tym, że możesz na mnie zawsze liczyc…

  1. Na razie brak trackbacków