Pierwsza praca

Nadszedł czas kiedy obowiązki związane ze szkołą mogę odsunąć na dalszy plan. Zbliża się mój ostatni semestr studiów, a wraz z nim szereg przedmiotów którym nie będę musiał poświęcać stu procentowej uwagi. Postanowiłem, więc rozpocząć poszukiwania swojej pierwszej pracy i podzielić się tą nieodpartą chęcią właśnie tutaj. Należę do grona osób które podczas studiów skupiały się na nauce, rozwoju własnej osoby, w moim przypadku mogę jeszcze dodać setki godzin spędzonych w domu nad pogłębianiem umiejętności programistycznych (w końcu studia to tylko zarys wielu zagadnień itd.). Skoro prawie nie mam udokumentowanego doświadczenia (napisałem tutaj „prawie” ponieważ mam za sobą 1 miesiąc praktyki podczas której zajmowałem się implementacją niewielkiego programu raportującego, ale czy warto o tym wspominać w CV…) , a te które posiadam zostało zdobyte podczas trwających jeszcze studiów (czyli tzw.„doświadczenie akademickie„) to czym mam zachęcić pracodawcę, aby pozwolił mi się zmierzyć z rozmową wstępną na stanowisko programistyczne? Co może być moją rekomendacją? Te pytania dręczą mnie od dłuższego czasu.

Może?

  • setki godzin spędzonych nad rozwiązywaniem problemów implementacyjnych związanych
    z zadaniami szkolnymi, pojawiającymi się na forum codeguru.pl, csharp.pl
  • chęć wejścia na ścieżkę certyfikacyjną poprzez uczestnictwo w zajęciach „Study Group 70-536” organizowanych wspólnymi siłami wielu osób na mojej uczelni
  • CV – w którym zapewne jedyne co mogę zrobić to wymienić to z czym zetknąłem się podczas pracy nad własnym rozwojem
  • każdy wpis, każdy komentarz na tym blogu
  • wiele podziękowań od kolegów i koleżanek na mojej uczelni za pomoc w ciągłej ich walce z programowaniem
  • etc.

Jeśli odwiedzających ten oto blog (pracodawcy i nie tylko) taka rekomendacja przekonuje-zapraszam z przyjemnością zmierzę się z rozmową wstępną, z przyjemnością dam z siebie wszystko, bo jeśli już coś robię to wkładam w to maksimum energii.

Z poważaniem
Piotr Zarzycki

  1. Ja bym w CV raczej nie zamieszczał aktywności forumowej, bo jeszcze jest tam coś co może zaszkodzić :). Jednakże, mógłbyś napisać coś mniej więcej ‘aktywny udział w budowaniu społeczności .NET’ :). Wtedy jak będziesz na rozmowie, to możesz ten temat rozwinąć i ładnie opowiedzieć co przez to rozumiesz. Co do bloga to możesz link do niego umieścić w CV. Co do Study-Group, to myślę, że możesz to zamieścić, dodatkowo w liście motywacyjnym możesz ten fakt podkreślić pisząć, że masz zamiar zdać ten egzamin.

    Z innych rzeczy to myślę, że jeśli tego czasu masz już teraz więcej (sam pisałeś, że na część przedmiotów możesz mniejszą uwagę poświęcić) mógłbyś już rozejrzeć się za jakąś pracą na pół etatu lub praktykami. Mógłbyś też, aktywnie uczestniczyć w rozwoju jakiegoś projektu np. z CodePlex. Tak czy inaczej – powodzenia.

    Pozdrawiam,
    Paweł

  2. Dziękuję za te rady są bardzo cenne i na pewno się do nich zastosuje. Tak sobie właśnie myślę że taka praktyka np. w okresie wakacji była by idealna dla mnie, ale o to jest równie ciężko jak zdobycie pierwszej pracy…

    • Marcinii
    • 7 maja 2009

    Wpis dotyczący „Study-Group 70-536″ raczej zamieniłbym na zdany egzamin 70-536, informacja o tym, że tylko chodzisz na ten kurs, a jeszcze nie zdałeś tego egzaminu (nie oszukujmy się jest on prosty) świadczy o tym że brakuje Ci samozaparcia.
    Ogólnie nie zgazdam się z Twoją opinią że zdobycie pierwszej pracy jako programista .NET jest trudne. W większośći przypadków wystarczy jedynie pokazać, że bardzo chcesz tej pracy i dać znać że będziesz się starał i poświęcał.

  3. Marcinii jeśli chodzi o zdobycie pierwszej pracy to obyś miał rację w kwestii, że jest to łatwiejsze niż myślę. Może za dwa lub trzy miesiące jakoś się do tego ustosunkuje.
    Co do Study Group to przyznam się że rzuciłeś na to nowe światło…
    Dzięki. ;)

  4. Co do trudności w zdobyciu praktyk to jest to raczej proste, ale zdobycie dobrych praktyk, podczas których rzeczywiście będziesz programował coś wartościowego i rozwijał swoje zdolności może już być ciut trudniejsze. Warto więc być na takich, na których rzeczywiście coś będziesz robić (prócz herbaty/kawy – dla siebie oczywiście :) )

    Co do egzaminu to jeśli jest to twój pierwszy egzamin to chyba rozumiem zwlekanie. Ja sam prawie rok przygotowywałem się do swojego 70-536, ale głównie z takiego powodu, że nie wiedziałem co mnie na nim czeka. Egzamin jest prosty, ale jest strasznie dużo tego materiału i pewnie dlatego trochę z nim zwlekałem. Myślę, że po prostu powinieneś podejść do niego (np. mając second shot’a).

    Pozdrawiam,
    Paweł

  5. Tak to będzie mój pierwszy egzamin do którego mam zamiar podejść, ale dopiero pod koniec roku chyba właśnie z podobnych powodów co Ty kiedyś. Myślę że będę się również rozglądał za praktykami. Powalcze zobaczymy co z tego wyjdzie…

  6. Znalezienie wakacyjnych praktyk nie jest trudne, o ile nie ma się wielkich wymagań – szczególnie finansowych. Nie liczyłbym na godne wynagrodzenie (właściwie nie liczyłbym na żadne).

    Fajne praktyki mogą być startem do udanej kariery zawodowej i tobie powinno na tym zależeć bardziej niż potencjalnemu ‘praktykodawcy’, dlatego też ja osobiscie bylem gotow na pewne niewygody i poniesienie niemalych dla mnie jak na tamte czasy kosztów. Jeśli się jednak sprawdzisz (a inaczej myśleć nie można) – masz szansę na dalszą współpracę, już na zupełnie innych warunkach.

    Dlatego moja rada – już dziś czy jutro zacznij się rozglądać, napisz CV i rozsyłaj, nie ma na co czekac. Banki czy firmy z branży telekomunikacyjnej zwykle prowadzą program wakacyjnych praktyk, wystarczy poszukac. Polecam praktyki w Warszawie, Wrocławiu czy Poznaniu. Takie kilkumiesięczne pomieszkiwanie w innym miescie będzie cię trochę kosztowało (chociaz jesli uda ci sie zdobyc wakacyjne miejsce w akademiku to strasznie byc nie powinno), ale nawet jeśli po studiach nie zamierzasz się w takie miejsce przeprowadzić na stałe to doświadczenie zdobyte na dobrych praktykach może okazać sie bezcenne.

    Dodatkowo duże firmy, jak już kogoś przyjmują, to raczej faktycznie mają dla takich osób robotę inną niż parzenie kawy czy robienie porządków w segregatorach.

    Powodzenia:).

  7. Moje wymagania finansowe są niewielkie, potrzebuje tylko tyle aby przeżyć jakoś w nowym mieście. Niestety nie mogę sobie pozwolić na praktyki bez wynagrodzenia na dzień dzisiejszy, gdyby to było możliwe zdecydowałem bym się na pracę za darmo. Jestem świadom z płynących korzyści…
    Zrobię tak jak mówisz dopracuję CV i list motywacyjny no i spróbuje wystartować. ;)

    Dziękuję.

    • michal
    • 8 maja 2009

    Slyszalem glos ze z zatrudnieniem na wakacje moze byc problem, ponieważ w .NETcie robi sie glownie wieksze projekty i firmie zalezy ,zeby zatrudniac kogos na dluzszy okres. Nie wiem ile w tym prawdy. W takiej Warszawie student z dobrymi jak na studenta umiejetnosciami, ale bez doswiadczenia ma szanse na 1.5 tys w wakacje ?

  8. Ja swoja prace zdobylem przez przypadek. Znalazlem ogloszenie, wyslalem CV, zaprosili na rozmowe i tak pracuje juz rok. Kokosow nie ma ale akurat poki nie skoncze studiow to jest dobra opcja. Najgorsze Piotrek jest to, ze w naszej „miescinie” jest malo firm w ktorych mozna w zawodzie sie zatrudnic, wiec nie zniechacaj sie za bardzo, bo mysle ze jak skonczysz studia i bedziesz chcial sie zatrudnic w jakims wiekszym miescie nie bedzie problemu. Mysle, ze w dzisiejszych czasach w miare dobry programista .NET nie mialby problemow z zatrudnieniem gdzies w polsce. Znowu pracowania na zlecenie dla programistow tez jest ciezkie. Ale probuj, moze akurat uda sie znalesc jakas prace na zlecenie, nie ktore firmy tak zatrudniaja + jakies 1 – 2 wizyty w siedzibie firmy na tydzien. Zycze wytrwalosci, dasz rade.

  9. Dzięki Michał za wiarę. ;) Zawsze potrafisz podbudować. :) Powalczę… Zobaczymy co z tego będzie. Co do kwestii firm w naszej mieścinie to faktycznie pod tym względem jest marnie i nie widzę żeby się coś mogło poprawić. Także pozostaje mi i Tobie za jakiś czas kierować kroki gdzieś dalej…

  10. zapisz sie na egzamin z data na za dwa miesiace. jak juz zaplacisz to przynajmniej bedzie motywacja do powtorzenia materialu, inaczej nigdy nie podejdziesz, bo zawsze bedzie powod zeby jeszcze poczekac.

    jesli chodzi o prace to obserwuj grupy pl.praca.oferowana i alt.pl.praca.oferowana. czesto pojawiaja sie tam oferty pracy zdalnej lub na pojedyncze zlecenia, co na poczatek powinno wystarczyc. sam tak robilem pare lat temu na studiach i wiem ze najtrudniej jest zaczac.

    powodzenia i owocnych poszukiwan.

  11. Dziękuję bardzo za linki. Mam nadzieję, że będą pomocne. ;)

  12. Hej,

    Nie przeczytalem wszystkich odpowiedzi, wiec moze podobna juz padla.

    Przeszedlem kilka wywiadow w sprawie pracy na stanowisku programisty i ogolnie IT wczesniej.

    Na co, moim zdaniem patrzy pracodawca (w kolejnosci waznosci):

    1. Projekty nad ktorymi pracowales. Nie koniecznie musza byc komercyjne. Chodzi o wszystko co mozesz pokazac i gdzie mozesz sie zaprezentowac. Jesli mozesz zamiescic kod to jeszcze lepiej.

    2. Nastawienie i ogolnie osobowosc. To bardzo wazny punkt. Pracodawcy licza na (nie chce powiedziec „dynamiczne osoby”) kogos, kto z chcecia bedzie przychodzil do pracy i sie angazowal w sprawy firmy.

    3. Wiedze techniczna (w Twoim przypadku umiejetnosci programistyczne). Wiedzy przypadlo dopiero trzecie miejsce nie bez kozery. Umiejetnosci techniczne zawsze mozna podciagnac. Pozatym firmy programistyczne maja swoje schematy, ktorych sie trzymaja i kazdy nowy pracownik musi i tak sie z nimi zapoznac i ich nauczyc.

    W dobrych firmach mozesz spotkac sie z pytaniami, ktore sprawdza jak sobie radzisz z rozwiazaniem konkretnych problemow. Czesto nie chodzi tutaj o fakt, czy sobie z nimi poradzisz a raczej o sposob w jaki do nich podejdziesz i w jaki sprobujesz je rozwiazac…

    Skupiaj sie na tym co zrobiles jako programista nie na tym czego jeszcze sie chcesz nauczyc…

    Pozdrawiam
    Mariusz

  13. …zapomnialem jeszcze dodac, ze moim zdaniem bardzo dobrym pomyslem jest zamieszczenie w CV linkow do swojego bloga czy strony internetowej…

    Pozatym nie sprzedawaj sie… a raczej nie oddawaj za pol darmo. Pracodawca nigdy nie bedzie szanowal Cie bardziaj niz Ty szanujesz sie samego siebie. Kiedy pracodawca zaproponuje juz Ci prace ale za smieszne pieniadze… mozesz ja oczywiscie przyjac ale predzej czy pozniej zdezysz sie z faktem, ze firma warta jest tyle jaka jest Twoja wyplata… W takiej firmie tez pracowalem…

    Jeszcze raz pozdrawiam
    Mariusz

  14. Dziękuję za te rady Aristo. Tak też postaram się do tego podejść jak przyjdzie mi się zmierzyć z rozmową wstępną…

    • Kamilos
    • 28 lipca 2009

    Hej,mam pytanko do hellixa.Czy moglbys cos powiedziec cos wiecej na temat rozmowy 2.5 godzinnej w UHC?jak taka rozmowa wyglada, z czego Cie pytali itp?
    z gory dzieki.Pozdrawiam

  15. Witam.
    Masz odpowiedź na priv. ;)

  1. Na razie brak trackbacków