Archive for Lipiec, 2009

To co dała mi praktyka i to czego nie dała mi szkoła

Majowym wpisem pod tytułem „Pierwsza praca” rozpocząłem poszukiwania miejsca gdzie mógłbym odbyć praktykę zawodową. Wiele firm zajmujących się produkcją oprogramowania realizuje programy letnich praktyk studenckich skierowane do studentów ostatnich lat studiów. Kierując się bardzo pomocnymi komentarzami pod wspomnianym wyżej wpisem rozpocząłem wysyłanie CV. Zakładałem, że na drodze do upragnionych pierwszych poczynań programistycznych stanie mi rozmowa kwalifikacyjna (to raczej naturalne), problem znalezienia lokum w mieście do którego się udam itd. – Jednak nie przypuszczałem, że dodatkowo uczelnia na której studiuje (PWSZ w Białej Podlaskiej) dołączy do tej listy.

Szanse sprawdzenia swoich umiejętności dała mi lubelska firma „UHC CompuGROUP holding” – zajmująca się tworzeniem oprogramowania dla sektora medycznego. Określiłbym, że rekrutacja odbyła się w dwóch etapach – przesłanie CV zakończyło się prośbą o dostarczenie „próbek kodu” – aplikacji które napisałem do tej pory. Następnie po kilkudniowej ciszy otrzymałem telefon i odbyła się 2,5 godzinna rozmowa wstępna :). Kilka dni później dowiedziałem się – kto będzie moim opiekunem praktyk oraz do jakiego działu zostałem przydzielony (Dział Systemów Ekonomicznych). Pozostało mi dopiąć kwestie formalne o czym napiszę szerzej pod koniec.

Moim głównym celem było zmierzenie się z realnymi problemami na stanowisku programisty. Otrzymałem pierwsze zadanie – opiekun rzeczowo wytłumaczył mi co mam zrobić, jakiego wyniku oczekuje. Moje potknięcia i niedociągnięcia były traktowane z pełną wyrozumiałością, co niesamowicie mnie motywowało do cięższej pracy. Miałem czas na naukę, nie obawiałem się pytać nawet o najgłupsze rzeczy, atmosfera panująca w UHC przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Mimo, że nie do końca zajmowałem się tym czym bym chciał – wcale mi to nie przeszkadzało! To co robiłem sprawiało mi ogromną przyjemność. :)

Praktyki uzmysłowiły mi, że jeżeli trafie w przyszłości do firmy takiej jak UHC to szybko się rozwinę. Szukajcie właśnie takiej pozytywnej atmosfery gdy stawiacie pierwsze kroki ku wymarzonej pracy czy też praktyki. Polecam przeczytać wpis Procenta – dzięki któremu zwracałem uwagę na wszystko co się wokół dzieje już podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję Markowi, Tomkowi, Andrzejowi, Gabrysiowi i Kamilowi za wspaniałą atmosferę i to wszystko czego się od Was nauczyłem. :)

Jak już wspomniałem największą przeszkodą do odbycia upragnionych praktyk była uczelnia na której studiuje. W PWSZ w Białej Podlaskiej studenci II roku na kierunku informatyka mają obowiązek odbycia 4 tygodniowej praktyki studenckiej – wypełniłem ten obowiązek jednak miejsce praktyk odbiegało dalece od moich oczekiwań. Byłem świadomy, że większość firm tworzących oprogramowanie przyjmuję tak naprawdę studentów III roku, aby mogli się zmierzyć z realiami programistycznymi. Postanowiłem fakt ukończenia III roku uwieńczyć zdobyciem miejsca gdzie postawie pierwsze kroki w prawdziwej pracy.

Poproszono mnie w firmie UHC o umowę na praktyki z moją uczelnią – pomyślałem, że nie będzie z tym problemu mimo, że będą to moje fakultatywne (ponadprogramowe) praktyki. Zadzwoniłem, więc do Działu Spraw Studenckich skąd skierowano mnie do Działu Praktyk.

Odpowiedz Pani kierownik działu: Nie wydajemy umowy na praktyki ponadprogramowe.

Nie straciłem jeszcze nadziei i zgodnie z podpowiedzią z firmy zadzwoniłem do Biura Karier które na niektórych uczelniach podpisuję takie umowy
i nie ma z tym najmniejszego problemu.

Odpowiedz biura karier: Jest Pan pierwszą osobą pytająca o takie rzeczy. Proszę się skierować do Działu Praktyk. :/

Ostatnia deska ratunku – napisałem do prorektora uczelni. Pismo wróciło do działu praktyk i zgadnijcie co ? :) Żal.pl – Odpowiedź identyczna jak wyżej – Nie wydajemy bo…. Ciekaw jestem jaką opinie wyraził Pan prorektor pod moim podaniem – Jeśli w ogóle jakąś wyraził… Nakreśliłem odpowiednim osobom w firmie całą sytuację – przesłano mi firmowy druk umowy między uczelnią, a UHC z którym osobiście (jak dotąd załatwiałem wszystko telefonicznie) udałem się na uczelnie. Odwiedziłem Biuro Karier, skąd powędrowałem do Instytutu Zarządzania (zabawnie ;)) tam Pani poinformowała mnie, że za dwa dni przekaże moją umowę odpowiedniej osobie.

Uwaga teraz najlepsza część tej parodii – W tym samym czasie w firmie ktoś stanął „na głowie” i znalazł sposób, aby podpisać ze mną umowę z wyłączeniem uczelni. Wróciłem do domu przeczytałem maila z tą informacja i sprawa była załatwiona. W mojej głowie pojawiła się myśl – skoro mam już wszystko załatwione to sprawdzę jednak czy uczelnia pomoże w rozwoju swojemu studentowi i podpisze przedłożony druk. Mijają dwa dni – docieram na uczelnie o wyznaczonej godzinie, zgłaszam się do przemiłej Pani i… – „Ojej zapomniałam, ale zaraz zaniosę to Pani doktor..” :) – Uśmiechnąłem się tylko – Bez komentarza… Pani doktor zerknęła i poleciła mi iść z tym do dyrektora instytutu informatyki – paranoja. :) Wziąłem umowę – zrobiłem
z niej ładną kulkę i wyrzuciłem do kosza.

Oto w jaki sposób PWSZ w Białej Podlaskiej pomogło mi odbyć praktyki studenckie, oto jak władze uczelni wsparły moją własną inicjatywę, oto
w jaki sposób wsparły moją chęć rozwoju.

Brawo PWSZ!

Tylko dzięki postawie odpowiednich osób w firmie UHC nie kosztowało mnie to, więcej nerwów za co Bardzo Dziękuję.

Pierwszy krok w stronę pracy inżynierskiej

Postanowiłem przerwać delikatna ciszę w moich poczynaniach blogowych spowodowana sesją egzaminacyjną oraz trwającymi jeszcze upragnionymi praktykami zawodowymi o których szerzej wspomnę w najbliższym wpisie. :) Przede mną ostatni semestr studiów co powoduje, że zaczynam rozmyślać nad częścią praktyczną mojej pracy inżynierskiej. Zamierzam napisać niewielki system do tworzenia i przeprowadzania testów sprawdzających więdzę. Jakiś czas temu zainteresowałem się architekturą SOA (Service Oriented Architecture) – spróbuję niebawem głębiej przyjżeć się jej aspektom i wpleść pewne jej założenia do swojego projektu. Na dzień dzisiejszy w zgłębianiu wiedzy wspomagać mnie będzie ta oto książka:

Service Oriented Architecture For Dummies

Dodatkowo w zakamarkach mojej głowy pojawiają się takie oto technologie:

  • ADO. Entity Framework, Nhibernate
  • Web Services
  • MS SQL Server 2008
  • UML

To wszystko na początek – bez specjalnego rozwijania co i jak zostanie stworzone. Być może jakieś problemy które napotkam i rozwiążę znajdą się tutaj szczegółowo opisane. Trzymajcie kciuki drodzy czytelnicy za moje skromne inżynierskie przedsięwzięcie. ;)